Nowe życie w Gdańsku

Warning! Some information on this page is older than 3 years now. I keep it for reference, but it probably doesn't reflect my current knowledge and beliefs.

20:03
Mon
14
Nov 2011

Nowe życie w Gdańsku

Myślę, że mogę teraz oficjalnie powiedzieć, czym zajmowałem się ostatnio: Po raz kolejny zacząłem nowe życie. Tym razem mieszkam w Gdańsku i pracuję dla Intel Technology Poland. Jako "Graphics Software Engineer" będę programował sterowniki do układów graficznych Intela.

Chciałbym przy tym podziękować wszystkim, którzy moje 3,5 roku spędzone w Warszawie uczynili tak wspaniałym doświadczeniem. Zawsze marzyłem aby mieszkać w dużym mieście. Dlatego żyjąc w Warszawie starałem się nie narzekać na korki, tłok czy hałas, za to wciąż odkrywać i doceniać ogromną ilość obecnych tam ciekawych miejsc, wydarzeń i przede wszystkim osób, z którymi warto się spotykać. Przechodząc w weekendowy wieczór pod tak nielubianym przez wielu Pałacem Kultury za każdym razem w jakiś tajemniczy sposób czułem się szczęśliwy, że teraz jestem właśnie tutaj - świadomy, że w ten sposób spełniło się moje marzenie.

Metropolis Software - moją pierwszą pełnoetatową pracę - wspominam bardzo dobrze, mimo że ostatecznie firma została zamknięta, a nasza gra They niedokończona. Szczególnie zapadła mi w pamięci atmosfera, jaka tam panowała. Równie ciekawym doświadczeniem była praca w Cyfrowym Polsacie. Poza pracą... to właśnie Warszawie zdobyłem cenne doświadczenie zawodowe, jak i życiowe. Zainteresowałem się nieco fotografią, jak również odkryłem muzykę Psychedelic Trance. Przede wszystkim jednak poznałem mnóstwo fantastycznych ludzi. Dlatego dziękuję za wspólnie spędzony czas i pozdrawiam: kolegów (i Iwonę) z Metropolis Software, Kubę (Willard) i wszystkich kolegów z Cyfrowego Polsatu, wszystkich ze światka polskiego gamedevu, których miałem okazję poznać przy piwkiu, Tomka (Dab) i wszystkich z Warsztatu, z którymi mogłem porozmawiać na żywo na warsztatowych spotkaniach, członków koła Polygon na PW, organizatorów i uczestników RiverWash oraz innych demoscenowców (w tym Tomka (tdc) i scenowców od 8-bitowego Atari), Andrzeja (L3v), Igę (Nell-Bluebell) i wszystkich pozytywnych ludzi słuchających transów, Michała i innych, których tu nie wymieniłem, chociaż powinienem.

To na pewno nie koniec naszej znajomości, ale przeprowadzka do innego miasta to ogromna zmiana i duże wyzwanie. Mam nadzieję, że życie tu okaże się jeszcze lepsze, nie tylko pod względem zawodowym :)

Comments (0) | Tags: life | Author: Adam Sawicki | Share

Comments

(No comments)

Post comment

Nick *
Your name or nickname
E-mail
Your contact information (optional, will not be shown)
Text *
Content of your comment
Calculate *
(* - required field)
STAT NO AD [Stat] [Admin] [STAT NO AD] [pub] [Mirror] Copyright © 2004-2017 Adam Sawicki
Copyright © 2004-2017 Adam Sawicki