Sat
08
Jul 2006
O pracy szczegółowo nie mogę pisać (na razie zresztą nie ma o czym), zdjęć jeszcze nie zrobiłem, a za krótko jestem tutaj żeby pisać jak żyje się w Ameryce. Zamiast tego, napiszę więc co nieco o Windows Vista, na którym przyszło mi tutaj pracować.
Otóż muszę przyznać, że ten system zaczyna mi się podobać. Pomijając kwestię wydajności (na moim sprzęcie z procesorem 3.2 GHz i 2 GB pamięci RAM działa nieźle), jego nowy interfejs użytkownika naprawdę zrobił na mnie duże wrażenie. Nie chodzi mi bynajmniej o te wszystkie graficzne bajery jak animacje, przezroczystości i zanikanie (swoją drogą, to wygląda prawie jak XGL - ale wiemy, że "prawie" robi dużą różnicę :) Chodzi o nowy interfejs standardowych elementów systemu i składników pakietu Office. Dziwnie umieszczone przyciski, jakieś różne panele, zakładki, tu się coś wysunie, tu coś zniknie, tu pojawi, a wszystko tak intuicyjne, że aż trudno w to uwierzyć. Oczywiście sam system operacyjny nic nie zmieni, dopóki inni producenci nie zaczną robić takiego GUI w swoich programach, ale według mnie to jest przyszłość graficznego interfejsu użytkownika!
EDIT: To o czym piszę trochę przypomina GUI Blendera, tylko że w drugą stronę - tam to wygląda tak że trzeba specjalnie się nauczyć i nagłówkować co gdzie jest, a tutaj wręcz przeciwnie.